Stowarzyszenie Czysta Polska, jest organizatorem projektu „Czyste Tatry”.

Cele stowarzyszenia to podejmowanie inicjatyw na rzecz ochrony środowiska.

Wolontariusze:
+48 601 810 933
wolontariusze@czystapolska.org.pl

Zapraszamy do kontaktu

+48 12 428 69 00 media@czystapolska.org.pl Plac Szczepański 8 / IV piętro
31-011 Kraków
  /  Ekologia   /  Twoja butelka rozkłada się…

Twoja butelka rozkłada się…

Coroczny projekt „Czyste Tatry” pozwala oczyścić nasze najwyższe góry ze śmieci. Niestety tylko na chwilę. Pracownicy i wolontariusze Tatrzańskiego Parku Narodowego ruszają na szlaki wielokrotnie w ciągu roku i wykonują tę samą pracę. Najważniejsza w tej inicjatywie jest więc edukacja i zmiana świadomości. Jeśli trafiłeś na tę stronę, pewnie jesteś po jasnej stronie mocy, ale być może zainteresuje Cię kilka faktów „z życia śmiecia”, które będziesz mógł przekazać światu.

Argument o tym, że skoro wynosisz w góry pełną butelkę wody, powinieneś znieść pustą (prawie nic nie waży, a Ty schodzisz, więc jest łatwiej), najwyraźniej nie dociera do wielu ludzi. Być może jednak dotrze do nich przekaz ile taka pusta butelka „waży” dla środowiska naturalnego.

Otóż zostawione przez Was opakowanie po batoniku rozkładać się będzie… 450 lat. Taki czas spędzi w ziemi Twój śmieć, którego wyprodukowanie zajęło zaledwie kilka sekund. Twoja butelka może leżeć w ziemi nawet 1000 lat… W zależności od jakości tworzywa, z jakiego została wykonana. Tymczasem po utylizacji można z nich zrobić namioty, buty, polary lub damskie rajstopy! Wystarczy 35 butelek by powstała jedna bluza. Choć decyzję o tym, czy warto „ubierać się w ropę” pozostawiamy już Waszej ocenie.

Szkło można przetwarzać wielokrotnie – nawet w nieskończoność, ale też najdłużej się rozkłada. Jeśli zostawicie butelkę po złocistym napoju chłodzącym przy szlaku, a nikt jej nie posprząta, to możecie być pewni, że znajdą ją tam Wasze wnuki, prawnuki, praprawnuki, prapraprawnuki itd… Ten materiał rozkłada się 4000 lat, a niektórzy twierdzą, że do rozkładu w ogóle nie dochodzi! Nie możemy tego sprawdzić, ponieważ najstarsze, szklane koraliki mają 2000 lat i zachowały się w doskonałym stanie. Znalezienie koralików sprzed naszej ery w ziemi wydaje się być miłą sytuacją, jednak wykopanie pokruszonej butelki po jasnym pełnym już tak przyjemne nie jest. Co więcej szkło działa jak soczewka. Zostawiając je na leśnej ściółce możecie spowodować pożar.

Skoro już jesteśmy przy trunkach, które wielu turystom umilają wędrówki po niższych partiach Tatr (w wyższe nie polecamy ich zabierać, chyba że marzycie o tym, by osobiście poznać świętego Piotra), dowiedzmy się jak długo trwa rozkład aluminiowej puszki. Bagatela 200 lat. Rozumiemy ideę, że każdy z nas chce coś po sobie zostawić na ziemi, ale czy na pewno chcemy być zapamiętani przez pryzmat góry śmieci?

Niektórzy z nas lubią też sobie puścić dymka po forsownym marszu. Papieros zawiera około 200 substancji szkodliwych dla zdrowia człowieka i środowiska. Rzucony na ziemię pet zatruwa metr sześcienny gleby. Wrzucony do górskiego potoku zatruje 100 metrów sześciennych wody. Niedopałek z filtrem rozłoży się po dwóch latach. Bez filtra po czterech miesiącach.

Papier rozkłada się od sześciu tygodni (gazety codzienne) do sześciu miesięcy. Żywność od dwóch dni do dwunastu miesięcy. Niby niewiele, ale na wszystkie nasze odpady wcześniej, czy później trafiają zwierzęta. Jeśli zjedzą opakowanie, w którym będą resztki jedzenia, albo posilą się naszą podpsutą już żywnością, możemy im poważnie zaszkodzić.

Nie śmiecenie to tylko pierwszy krok na długiej drodze, na którą powinniśmy wejść. W Wielkiej Brytanii powstał niedawno pierwszy supermarket ze strefą bez tworzyw sztucznych. Popatrzcie do swojego koszyka w sklepie i zastanówcie się ile tam macie śmieci? Zastanówcie się gdzie potem wylądują? Co się z nimi stanie? Pomyślcie w skali Waszego osiedla, wsi, czy miasta, ile dziennie wyrzucacie odpadów i w jaki sposób?

Oczywiście to wszystko jest wygodniejsze, niż noszenie wielorazowych toreb, czy materiałowych worków na warzywa i owoce. W dużych miastach trudniej znaleźć też produkty nie zapakowane w plastik lub aluminium. Zasadnicze pytanie jakie sobie powinniśmy jednak postawić, to czy ważniejsza jest nasza wygoda, czy przyszłość planety. Bliżej! Przyszłość naszych dzieci! Czy na wzór kamikaze zatykamy uszy, zasłaniamy oczy i dorzucamy swoje dwa grosze pędząc w kierunku katastrofy klimatycznej kłębiącej się na horyzoncie, czy rezygnujemy z wygody, żeby żyć? Tylko zdecydowane działania i odpowiedzialne wybory konsumenckie mogą realnie wpłynąć na zmianę kierunku, ale o tym, już w innym artykule.

Print Friendly, PDF & Email

You don't have permission to register